6 zabaw na nudę

W czasie deszczu dzieci się nudzą, to ogólnie znana rzecz. Choć mniej brudzą się i mniej trudzą się, ale strasznie nudzą się w deszcz. Milusińscy. Już nawet najfajniejsze zabawki stają się oklepane i brzydkie. Tu z pomocą przychodzi Godmother – przedstawiam Wam drodzy rodzice sześć zabaw, które bardzo łatwo zorganizować, które edukują znacznie bardziej niż telewizor i które zajmą Wasze dzieci na dłuuuuugo!

1. Malowana wanna.

A gdyby tak posłać dziecko do wanny dwie godziny wcześniej? Wanna pełna zabawek może być fascynująca, ale tylko dopóki woda jest ciepła i póki stopy nie wyglądają jak u prapradziadka. Proponuję więc wsadzić nagie dziecko do wanny z toną akwarelowych farbek. Kilka spostrzeżeń:

– Sprawdźcie czy temperatura w łazience jest odpowiednia, by dziecko się nie wyziębiło. Podkręćcie temp. pół godziny przed zabawą, albo wstawcie farelkę (jeśli ktoś w 21 wieku wie co to jest).

– W sklepach z zabawkami można kupić specjalne farbki do wanny. Zaletą jest to, że schodzą w mgnieniu oka, niestety nie są super tanie. Moim skromnym zdaniem w zupełności wystarczą zwykłe farbki rozpuszczalne w wodzie.

– Po zabawie, napuść wodę do wanny, i pozwól dziecku samemu umyć swoje arcydzieła. A potem siebie:)
art (4)

2. Framugowy teatr.

Och jak ja uwielbiałam takie zabawy w dzieciństwie. Zdjęcie mówi samo za siebie – kupujemy prześcieradło (w dobrze zaopatrzonych lumpeksach za 4 zł) albo zużywamy jedno stare. Dziecko musi wymyślić temat sztuki teatrallnej, przyozdobić prześcieradło, narysować/ulepić postacie – jeśli macie zaangażowane dziecko z wyobraźnią, ta zabawa może trwać tygodniami. Bo dlaczego ograniczać się do księżniczek? Kto nie chciałby odegrać sztuki z Supermenem albo BenTenem?

art (3)
3. Spersonalizowane gry planszowe.

Zapewne macie w domu gry planszowe, które już nie raz się znudziły. Jeśli jednak przygotujesz spersonalizowane pionki do gry (jeden na każdego członka rodziny) dzieci będą grały chętniej. Idźmy krok dalej – możesz przygotować pionki ulubionych bohaterów dzieci. Ja byłabym atomówką. Albo barbie;) Idźmy jeszcze krok dalej – jeśli Twoje dzieci są na tyle duże, mogą na podstawie znanych im gier planszowych wykonać własną według oryginalnego projektu. Znów – zabawa na tydzień.
art (1)
4. Baza.

Kto nie robił bazy w dzieciństwie? Robienie bazy to zabawa, o której rodzice nie muszą dzieciom wspominać ani słowem, dzieci cudownie same na to wpadają w odpowiednim wieku. Dlaczego by więc nie „ulepszyć” zabawy? Zróbcie dzieciom specjalnie miejsce, poszukajcie i udostępnijcie elementy konstrukcyjne. Można zrobić tipi, albo składane stelaże z rurek pcv – możliwości jest dużo – wszystko zależne od tego co macie w domu i na co mają ochotę dzieci:)

art (2)
5. Lasery.

Potrzebujesz sznurki/tasiemki/niteczki i punkty zaczepienia. Może być masa mocująca (działa jak plastelina ale nie zostawia brudnych śladów), może być taśma klejąca, albo poręcze schodów. W drogerii możesz kupić małe dzwoneczki, które przyczepione do „laserów” będą dzwonić gdy dziecko poruszy nitkę.
art (5)

6. Jesienne fotki.

Jesień to przecież piękna pora roku. Szczególnie w naszym kraju. Nie potrzeba profesjonalnego studia fotograficznego, tylko słoneczny jesienny dzień i park z drzewami liściastymi. Z jednego spaceru, przynajmniej kilka zdjęć będzie nadawało się do ramki.
art (6)

zabawy

P.S. Można też uczyć się przez zabawę. Pamiętacie ten wpis?