Test Marchmallow – jak nauczyć dziecko samokontroli?

Zupełnie nie wiem dlaczego takie badania nie docierają do szerszej społeczności. Gdyby o tym wiedział każdy rodzic, nasze społeczeństwo w ciągu jednego pokolenia zmieniłoby się o 180 stopni. Opowiem Wam dziś o książce „Test Marchmallow. O pożytkach płynących z samokontroli” Watlera Mischel. A dla rodziców z inicjatywą, mam egzemplarz książki do rozdania.

Pierwszy raz spotkałam się z testem marchmallow, w książce FOCUS Daniela Golemana. Tam, w wydaniu polskim, na 91 stronie zaczyna dziać się magia. Jeden rozdział wyjaśnił mi, że istnieje sposób na to, by nasze dzieci były w przyszłości: mądre, bogate, wykształcone, wysportowane, szczęśliwe, zdrowe etc. Wiem, że brzmi dość utopijnie ale zapewniam Was że jest to 100% skuteczna metoda, potwierdzona badaniami wśród dzieci i dorosłych.

Jak myślisz  – jeśli istniałaby jedna umiejętnośc, która decydowałaby o wszystkich tych wspaniałościach, które opisywałam przed chwilą, co by to było. Co decyduje o tym, że w dzieciństwie nie gryziesz innych dzieci kiedy jesteś zły, że w podstawówce odrabiasz zadanie domowe mimo że się nie chce, że dziś odkładasz cały rok na wakcje mimo że chciałoby się wydać na coś innego od razu?

Samokontrola!

Od ponad 60 lat prowadzone są szczegółowe badania na temat samokontroli np. za pomocą słynnego testu marchmallow, który przeprowadził psycholog Walter Michel na Stanford Uniwersity. A później po nim, wielu innych badaczy, z różnymi wariacjami tych badań, na różnych próbach i w różnych krajach. Wnioski zawsze prowadziły do jednego wniosku.

Jak wyglądało badanie

Najlepiej to pewnie przedstawi film: https://www.youtube.com/watch?v=QX_oy9614HQ

W badaniu dzieci miały proste zadanie: zjeść jedną piankę marchmallow od razu, albo poczekać cierpliwie i otrzymać dwie pianki. Każde dziecko chciało dwie. Bo przecież lepiej mieć dwie pianki niż jedną. Ale nie każde dziecko było w stanie się kontrolować.

Z pomieszczenia, w którym znjadowały się dzieci usunięto wszystkie rozproszenia, nie było w nim ani zabawek ani obrazków. Badacz wychodził z pomieszczenia i maluch zostawał sam na sam – z pianką. Powstrzymanie ogromnej chęci pożarcia pianki na miejscu, w takich warunkach, to ogromne osiągnięcie.

Początkowo badanie miało dotyczyć tylko oszacowania, jak dzieci radzą sobie z samokontrolą, i w jakim wieku się na wykształca. Nikt się wtedy nie spodziewał takich wyników.

To samo badanie zostało powtórzone wielokrotnie, tym razem jednak, naukowcy z Nowej Zelandii postanowili obserwować wszystkie dzieci urodzone w danym mieście z konkretnego rocznika, a następnie, nawiązując kontakt z rodzicami w kolejnych dekadach, badali czy istnieje związek pomiędzy samokontrolą a powodzeniem w dorosłym życiu.

Korelacje są tak wielkie, że nie da się ich zignorować.

Masz samokontrolę? Masz sukces!

Okazuje się, że im lepszą dzieci miały samokontrolę w dzieciństwie, tym lepiej im się wiodło już jako dorosłym ludziom. Byli zdrowsi, zamożniejsi, nie wchodziły w konflikty z prawem. I w drugą stronę, im szybciej dzieci zjadły piankę, (czyli im mniej nad sobą panowały w dzieciństwie) tym miały gorsze zdrowie, mniej zarabiały i częściej były notowane w kartotekach policyjnych.

Analiza statystyczna  wieloletnich wyników badań wykazała wprost – na podstawie samokontroli małego dziecka, można przewidywać jego późniejsze sukcesy. Jeśli chodzi o powodzenie finansowe, samokontrola w dzieciństwie pozwala go przewidzieć nawet lepiej niż iloraz inteligencji, klasa społeczna czy rodzina, w jakiej dziecko się wychowywało.

Dlaczego samokontrola jest ważna i nie można ignorować jej wpływu.

Dlaczego to jest tak ważne? Lepiej zrozumiemy wszystko operując na przykładach. Osoba z nadwagą, która potrafi się kontrolować, ma na tyle siły woli by odmówić sobie kawałka tortu, i jednocześnie zachęcić się do ćwiczeń. Nie masz siły woli- nie schudniesz.

Osoba która nie potrafi kontrolować swoich impulsów, zaraz po wypłacie kupuje mnustwo niepotrzebnych rzeczy, by na koniec miesiąca nie starczyło na oszczędzanie. Nie masz samokontroli – nie zaoszczędzisz ani na samochód ani na wakacje i marnie widzę twoją emeryturę.

Młody chłopak, który szybko się wścieka – jeśli kontroluje swoje impulsy, rozładuje napięcie na siłowni, jeśli nei ma siły woli – zaatakuje kolegę czy przechodnia, a czasami jeden taki wybryk potrafi zniszczyć życie.

Myślę, że dorośli wiedzą już co mam na myśli dlatego schodzimy do uczniów. Jeśli uczennica ma wystarczająco dużo samokontroli, to odłoży rozrywkę na potem, by nauczyć się do klasówki. Jeśli uczeń ma wystarczająco dużo siły woli, będzie się angielskiego uczył regularnie, co odpłaci się dobrą znajomością języka. A co z małym przedszkolakiem, który bardzo nie lubi jak mu się zabiera zabawki. Jeśli brak mu samokontroli, to ze złości gryzie inne dzieci. Jeśli ma jej więcej, rozwiązuje zabawkowe konflikty w bardziej humanitarny sposób.

Jest rozwiązanie! Naucz się samokontroli (i naucz też dziecko).

Okazuje się, że by dziecko wypadło lepiej w teście marchmallow, wystarczy mu zasugerować jakie techniki może użyć. Nie wspominając już nawet o regularnej praktyce i pracy nad nawykami.

Jeśli temat Cię zaintrygwał i chcesz wiedzieć więcej mam dobrą wiadomość. Mam dla Was książkę, napisaną osobiście przez Waltera Michela, psychologa który przeprowadzał testy, w której opisuje konsekwencje wynikające z posiadania i braku samokontroli, jak również strategie jakie stosowały dzieci, którym udało się oprzeć piance marchamllow.

Zasady konkursu! 

By wziąć udział w konkursie, przeprowadź test marchmallow we własnym domu i daj mi znać jak Wam poszło.

1. Czas trwania konkursu 19.04 – 30.04.2015 r. (na maile czekam do ostatniej minuty ostatniego dnia kwietnia)

2. Zrób swojemu dziecku test marchmallow. To znaczy zbadaj jego samokontrolę.

  • wybierz coś, przed czym Twojemu dziecku trudno się powstrzymać
  • zaproponuj mu alternatywę typu: „możesz dostać/zjeść …………. teraz, lub poczekać aż wrócę a wtedy dostaniesz/będziesz mógł zjeść dwa ……………………… .
  • to co wybierzesz do testu, zależy zupełnie od Ciebie
  • oddal się od dziecka, by Twoja obecność go nie onieśmielała
  • wróć po 5-20 minutach (oryginalnie w teście było to 20 min, możesz jednak czas modyfikować zależnie od wieku dziecka)
  • zobacz co się stało 🙂

3. Zrób zdjęcie.

To może być zdjęcie malucha podczas testu, może to być zdjęcie Twoje z dzieckiem już po teście, może być zdjęcie „nagrody” którą wybrałeś – rodzaj zdjęcia, również zależy od Ciebie.

4. Napisz do mnie maila, w którym krótko opiszesz (min. 3 zdania)  jak przebiegł test i załącz wykonane zdjęcie. Pisz na adres godmother@www.godmother.pl w tytule wiadomości pisząc KONKURS MARCHMALLOW.

5.Wyniki konkursu zostaną ogłoszone do 10 maja, na blogu w dedykowanym temu artykule oraz na fanpage’u godmother.

6. Wysyłając zgłoszenie konkursowe, zgadzasz się na opublikowanie treści maila oraz nadesłanej fotografii.

7. Nagroda (papierowy egzemplarz książki) zostanie przesłany do zwycięzcy do 7 dni roboczych od ogłoszenia wyników konkursu.

 

No i taka jedna rada ode mnie na koniec. Na prawdę warto wziąć udział w konkursie i na prawdę nie warto zwlekać. Zbliża się weekend majowy więc im wcześniej nadeślesz zgłoszenie tym lepiej. A dobrą książkę, zawsze warto przeczytać:)