Jak schować jaja wielkanocne?

Poszukiwanie przez dzieci pochowanych jajek i słodyczy (które oczywiście zostawił zajączek) jest w naszym kraju coraz częściej spotykane. Tak samo jak ‚halołin’, o którym możecie przeczytać tutaj. Przedstawiam główne zasady całej tej zabawy i pomysły na realizację.


Po pierwsze: Nie bagatelizujcie. Dzieci traktują takie poszukiwania śmiertelnie poważnie.
Po drugie: Wykorzystajcie okazję. Kolejny raz „przy okazji” można zapewnić dziecku naukę przez zabawę.

Szukanie jajek czy prezentu wielkanocnego to niezła zabawa. Jednocześnie miły rytułał – w Boże Narodzenie biegniemy zobaczyć co jest pod choinką, w mikołajki szukamy w butach – a na Wielkanoc – wszędzie:)
Można wykorzystać tę zabawę niecnie i trochę intelektualnie pomęczyć dzieciaki:)

1. Chowamy prezent – w miejscu gdzie nie ma prawa być dostrzeżony przypadkowo.

2. Przygotowujemy kartki zagadki. Na malutkich karteczkach zapisujemy instrukcje, jak w podchodach, które będą dzieci nakierowywały w poszukiwaniach.

3. Pierwszą karteczkę, możemy wręczyć osobiście, albo położyć dziecku w widocznym miejscu. Zapisujemy na niej instrukcję np.:
„Istnieje w domu takie tajemnicze miejsce, gdzie przezroczysty płyn o magicznych właściwościach zamienia brudasy w czyściochy. W tym pomieszczeniu znajduje się tafla nieprzezroczystego szkła za pomocą której możesz ujrzeć samego siebie!” – i w łazience na lustrze przyklejamy kolejną wskazówkę.

4. Po którejś instrukcji warto podłożyć dziecku prezent pułapkę – mianowicie coś, co będzie wyglądało jak już finalne znalezisko, lecz w środku znajdzie… korek od butelki czy rolkę po papierze toaletowym. To pomoże dziecku w nauce radzenia sobie w własnymi oczekiwaniami.

5. Warto by zagadki zmuszały do myślenia – by nie było to po prostu „Zobacz pod telewizorem” a zamiast tego „Zobacz co znajdziesz pod odbiornikiem, który zdalnie odbiera sygnał ruchomego obrazu”. Chodzi o to by dziecko podczas zabawy nauczyło się czegoś pożytecznego;)

6. Warto by tych zagadek było co najmniej 10. Zabawa która zbyt szybko się kończy rozczarowuje, a jeśli się postaracie, gwarantuję, że sam prezent będzie krócej wspominany niż proces, który ich do prezentu doprowadził.

I specjalnie dla Was przykłady zagadko – wskazówek.
„Zobacz co znajdziesz pod odbiornikiem, który zdalnie odbiera sygnał ruchomego obrazu”

„Wynalazł to James King w 1851 roku. Dopiero 50 lat później były one napędzane elektrycznie. Jest to urządzenie bardzo pomocne w domu.” (dlaczego tak? dzieci to takie mądrale, od 5 roku życia grają na tabletach w Angry Birds, to niech nauczą się wykorzystywać internet w bardziej pożytecznych celach)

„W języku angielskim występuje słowo carpet. W naszym przedpokoju też jest carpet.”

„Mama się napracowała. Bardzo chętnie wypiłaby herbatę. By zrobić herbatę nalewamy wody do czajnika (lub prosimy dorosłego by pomógł), wyciągamy kubek, szukamy saszetki z herbatą Lipton Earl Gray, dodajemy dwie łyżeczkami sacharozy – wszystko dokładne według instrukcji” – i w tym przypadku chowamy karteczkę w cukrze;)

Oczywiście poziom trudności zagadek dostosowujemy do wieku dzieci. Zachęcam do wprowadzania języków obcych, trudnych słów, czy nieznanych instrukcji:)

Mogą być również takie:

clue 1

clue2

Enjoy i smacznego jajka!