O seksie dla dzieci

Jestem raczej otwartym człowiekiem, i niewiele jest w stanie mnie zaskoczyć. A tu proszę – Głos Wielkopolski, z takimi rewelacjami. Wychowanie seksualne w przedszkolach – pluszowy penisek, pluszowa wagina, krótko mówiąc sex box dla przedszkolaka. Dodatek: film jak to robiło się kiedyś.

Ale o co chodzi?

Głos Wielkopolski informuje o reakcji jaką wywołała w naszym poczciwym kraju konferencja naukowa poświęcona seksualności osób nieletnich i małoletnich. Tam podzielono się pomysłem wprowadzonym w Szwajcarii, by nauczać o seksie dzieci poniżej czwartego roku życia. Fala protestów, pikiety Prawicy Rzeczpospolitej, listy rodziców do Ministerstwa edukacji, że tak nie można, że się na to nie zgadzają, że hańba, że skandal – czyli tak po polsku, zwyczajowo.
Tym razem jednak, nie wiem czy jest powód do zdziwienia nad powyższymi reakcjami.

Houston, mamy problem

Rozumiem, że na takich konferencjach dyskutuje się o edukacji seksualnej i rozumiem po co. Coraz wcześniej młodzież zaczyna współżyć, dzieci coraz wcześniej dowiadują się o elementach życia seksualnego, na dźwięk których ich rodzice wciąż się rumienią.
Powszechnie dostępna informacja to jeden z winowajców – i aby nie być gołosłowną, do zaawansowanego wieku nastoletniego myślałam, że sformułowanie „robić loda” oznacza kolejno: ubicie na sztywno białek z cukrem, następnie śmietana i resztę cukru z żółtkami i wodą; mieszamy, 12 godzin w zamrażarce… by następnie przeżyć ciężki szok obyczajowy gdy okazało się, że znajomi mają na myśli z goła coś innego.

Dziś to się już nie zdarza – dziś 10 letnie dziecko wszystko sobie pięknie wy-googla. Albo zapyta kolegów, którzy sobie wy-googlali. Albo do późna posiedzi przed telewizorem, jak rodziców nie ma. Przerażające, bo niemal nie do uniknięcia. A nawet gdyby postawić wszystko na jedną kartę i chronić dziecko przed seksualnością i dewiacjami jak długo się da, co ma zrobić taki młody człowiek, gdy prędzej czy później wypuszczony na informacyjną wolność, zderzy się z tak obficie wyposażonym światem?

Pomysły są, rozwiązania brak

Dlatego nie dziwią inicjatywy, dążące do edukacji seksualnej dzieci młodszych niż klasy maturalne, które nierzadko inicjację mają już dawno za sobą. Tym bardziej przy natłoku walk o prawa mniejszości: gejów, lesbijek, biseksualistów, transseksualistów (i więcej nazw już nie znam), którzy to są powszechnie widoczni niekoniecznie po 22:00. Trzeba jakoś to dziecku wszystko logicznie wytłumaczyć, bo udawać, że nie istnieje już dawno nie ma sensu.

I moi drodzy rodzice, jak już się zabierać do tłumaczenia to porządnie, żeby nie ośmieszyć samych siebie i dziecka przy okazji. Dziś na widok poniższego filmiku, uśmiechamy się pobłażliwie i z lekką pogardą, uwierzcie bądź nie, nasze dzieci za 20 lat podobnie mogą reagować na nasze beznadziejne próby zapanowania nad sytuacją i informacyjnym misz-maszem.


yt
Podsumowując.

Edukacja seksualna jest wybitnie ważna i istotna. Nie tylko ze względu na młode matki, ale na zdrowie psychiczne dzieci. Edukacja seksualna w liceum, być może przynosi jakieś pozytywne skutki, ale nie wystarcza – bo dzieci w gimnazjum już wiedzą WSZYSTKO (choć prawdę mówiąc, mam nadzieję, że nie).
Wniosek nasuwa się jeden – trzeba edukować wcześniej. Tylko czy wymysł Szwajcarii by uświadamiać dzieci poniżej 4 roku życia nie jest skrajnością na miarę naszych czasów?

Nie jestem psychologiem dziecięcym i chętnie wysłucham opinii takiego. Wypowiem się więc jako kobieta. Nie chciałabym, by syn czy córka wrócili z przedszkola z pluszowym peniskiem, waginką i „bawili się w dom”. A już na pewno nie chciałabym, żeby ktokolwiek NARZUCIŁ moim dzieciom edukację seksualną w przedszkolu. Już mam dosyć niepełnosprawnych pomysłów ministrów edukacji, i zwyczajnie pokładam większe zaufanie do kobiecej intuicji niż hordy mądrych inaczej specjalistów od edukacji.

Ale by Was nie pozostawić samych sobie kilka propozycji:

Grupa Edukatorów Seksualnych (raczej dla młodzieży)
www.ponton.org.pl
Portal dla młodzieży z działem ‚Edukacja Seksualna’, zawsze można pokazać filmik tłumaczący miesiączkę zamiast palić się ze wstydu osobiście. (filmiki są blokowane pewnie dla niezarejestrowanych, w drodze wyjątku można wysłać smsa w celu odblokowania)
http://edudu.pl/edukacja-seksualna

Jest też cała lista książek
(od razu mówię, jeszcze nie przeczytałam, więc nie polecam jako zadowolony czytelnik, zwracam jednak uwagę na istnienie takowych)

D.H. Carlson, Wszystko OK?,Rebis
D. Haffner, Jak rozmawiać z dziećmi o sprawach intymnych, Diogenes
R. Heyman, Musimy pogadać. Trudne rozmowy z dzieckiem, Helion
K. Janouch, Miłość i seks. Nowoczesny poradnik dla nastolatek, Czarna Owca
A. Rancourt, Hodowla nastolatka domowego, W.A.B.
J. Petrović, Seks dla początkujących, Beauty In
H. Joyeux, Szkoła życia i miłości. Dzieci i młodzież pytają, rodzice odpowiadają – cztery mowy o ekologii seksualnej, Gaudium