O rozwoju osobistym dla dzieci słów kilka.

Odbieram telefon. Dzwoni Pan z fundacji, który organizuje konferencję o edukacji w… urzędzie miasta w Łodzi. I chce tam zaprosić mnie. Mnie do urzędu miasta:) Myślałam, że Pan Michał się pomylił, i że może nie zna moich poglądów (nie lubię publicznej edukacji, nie lubię urzędów, nie lubię unii europejskiej). Ale Pan Michał nalegał, że wie, na co się pisze. No to pojechałam do Łodzi, powiedzieć co myślę. 

Rozwój osobisty dla dzieci

A poruszyłam tam temat rozwoju osobistego dla dzieci. Temat nie jest całkiem oczywisty. Bo przecież, niemal już każdy dorosły słyszał o rozwoju, ale dla dorosłych. A dla dzieci? Kto to wymyślił?

A zasada jest bardzo prosta. Czy rozwój osobisty jest pożyteczny? Tak. Czy pomaga ludziom? Tak. Czy jest dobry dla każdego? Tak (oczywiście każdy preferuje inny typ/formę rozwoju, ale generalnie wychodzą z tego same dobre rzeczy). A kierując się przysłowiem „Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąca” możemy pokusić się o stwierdzenie, że byłoby nawet lepiej gdybyśmy styczność z rozwojem mieli wcześniej. Czyli np. nie po czterdziestce, ale na studiach. A może nie na studiach tylko w liceum. A może jeszcze wcześniej? Podstawówka? Przedszkole?

Rozwój osobisty to tak szeroki temat, że można śmiało przedstawić ten koncept dziecku, które dopiero uczy się mówić pierwsze słowa:) Poważnie:) Można to zrobić, na przykład odpowiednio chwaląc dziecko za postępy jakie robi. A co to znaczy „odpowiednio chwalić”? A o tym już więcej dowiecie się z mojego wystąpienia.*

*Z góry przepraszam za jakość. Niestety w trakcie mojego wystąpienia kilka razy zacięła się kamera (ucięło głos) ale są to króciutkie fragmenciki i mimo to, da się materiał obejrzeć i coś z niego wyciągnąć:) Video, do którego kieruję jest długie, moje wystąpienie trwa tam 20 min 🙂

 

film

 https://youtu.be/-wBux2fNx48?t=16m33s