Karton – przyjaciel Twojego dziecka

Życie w cywilizowanym świecie nas uwsteczniło. Tak, tak, pomogło się rozwinąć, ale mimo to uwsteczniło pod pewnymi względami. Dla naszych dzieci, może to być fatalne w skutkach. By się o tym przekonać, wykonaj eksperyment.

Experyment

Potrzebujesz
– dziecko
– karton

Daj dziecku karton. Odłącz prąd. Im bardziej dziecko skalane cywilizacją, tym więcej czasu zajmie mu odnalezienie się w sytuacji. Spodziewane wyniki experymentu na dole strony.
Babcia

Pozwolę sobie wykonać wycieczkę osobistą. Miałam naprawdę piękne dzieciństwo. Brak komputera. Brak Smyka. Brak reklam. Żadnej z wymienionych rzeczy nie mam nic do zarzucenia, jednak nie byłabym tym, kim dziś jestem gdyby otoczono mnie tym, czym otaczane są dzisiejsze dzieci. Nie miałam zorganizowanego zajęcia, więc miałam do wyboru: usiąść i dłubać w nosie, lub zorganizować sobie zajęcie sama.
Rodzice pracowali, a w domu była babcia. Babcia – chomik. Uwierzcie mi, że nie ma nic lepszego od posiadania klasycznej babci chomika. Miałam dużo pomysłów. Ale pomysły nie realizowały się same.

– Babcia masz worki?
– Jakie worki?
– Jakiekolwiek, chcę zrobić świat podwodny i przykleję folię.

– Babcia masz pazłotko (pazłotko to folia aluminiowa z czekolad)
– Mam.
– To super. Każdy pirat musi mieć przecież świecące skarby.

Babcia miała wszystko. Do dziś nie wiem po co, chyba tylko po to żebym mogła po tym mazać, kleić i wycinać. Worki, słoiki, pazłotka, orzechy, opakowania po jogurtach i po lodach, druty i druciki, papiery i kartony, patyczki i materiały wszelkich maści.

Daj dziecku karton

Świat się niestety zmienił. Teraz każde dziecko ma komputer z dostępem do internetu, telewizor z cartoon network i zabawki kupione pod wpływem ostatnich reklam. Ale to tylko „dorosły świat” się zmienił. Serwujemy ten nasz zmieniony świat dzieciom. A przecież każdy chłopiec z wypiekami na twarzy wsłucha się w opowieść jak to kiedyś tata biegał po okolicznych górkach z kolegami, jak tworzyli bazy i bawili się w wojnę. Każda dziewczynka zarumieni się widząc lalkę z włosami wykonanymi z włóczki i sukienką z firanki. O wiele większą wartość dla każdego z nas ma coś, co wykonaliśmy samemu lub na co samemu wpadliśmy.

Dzieci się nie zmieniły, wciąż ich najlepszym przyjacielem jest karton. Wiem, że to bardzo wygodne włączyć telewizor na odpowiednim kanale, ale jest tego da dużo. Kiedy mamy podaną rozrywkę na tacy, nie musimy się angażować intelektualnie, a przez to nie rozwijamy się.

Powszechnie jednak wiadomo, że nie chodzi tylko o dzieciństwo. Czego Jaś się nie nauczył, tego Jan nie będzie umiał. Zachęcanie dzieci to tworzenia, cokolwiek by to nie było, znacznie ułatwia osiąganie sukcesów w szkole a następnie w pracy. Każdy z nas wie, jak wartościowa jest rozwinięta kreatywność, dlatego tak ważne jest by rodzic świadomie zwrócił na to uwagę. Szczególnie w czasach gdy otoczenie zdecydowanie nam tego nie ułatwia.

P.S.
Wynik eksperymentu: dziecko ma swój własny, stworzony przez siebie samolot, czołg, statek, sklep, pocztę lub coś na co ani ja ani Ty byśmy nie wpadli. I bawi się nim dziesięciokrotnie dłużej niż rodzic się tego spodziewa.

P.S. 2 Polecam również naukę poprzez zabawę, a tutaj tłumaczę jak opanować w ten sposób historię.