Jak zaangażować dziecko do prac domowych?

Dziś opowiem Wam o tym CZY i JAK zaangażować dzieci, do aktywnego uczestnictwa w domowych  obowiązkach. Co jak wiadomo nie zawsze jest proste, choćby dlatego, że często wyręczamy dzieci kiedy są jeszcze małe. A dzieci (tak jak i dorośli) szybko przyzwyczajają się do wygody.

Nagrałam na ten temat również film – zobacz:)

sprzatanie dzieci

1.  Obowiązki dostosowane do wieku.

Zacznijmy od tego wyręczania. Zakładamy, że roczne dziecko, które bawiło się klockami i grzechotkami, nie odłoży tych zabawek do pudełka, więc robimy to za nie. I może słusznie. Tylko często przegapiamy moment, kiedy to dziecko może zrobić jednak trochę więcej, ale jak my zrobimy to będzie szybciej. A na końcu wymagamy by dziecko sprzątało, podczas gdy ono już przywykło do tego, że „mama zawsze posprząta”. Dlatego właśnie, ten przewodnik wiekowy powinien wspomóc Was w decyzji ‚tak to już ten czas na wycieranie kurzu’.

Chodzi też o to by dzieci nie oszczędzać!  Bo maluchy są o wiele bardziej zwinne, zaradne i bystre, niż wyglądają na pierwszy rzut oka 😉   Dlatego podpowiem, jakie obowiązki i zadania będą odpowiednie dla jakiego wieku. Oczywiście muszę trochę generalizować, bo nie znam wszystkich Waszych dzieci, zakładam jednak, że jako rodzice obserwujący swoje pociechy, będziecie wiedzieć, kiedy na coś jest odrobinę za wcześnie a kiedy można spokojnie podnieść poprzeczkę.

    • 2-3 lat
      (zbieranie zabawek (trzeba pokazać jak); zanoszenie brudnych ubrań do kosza (albo chociaż łazienki), wycieranie plam po rozlanym napoju)
    • 4-5 lat
      (wycieranie kurzów, karmienie zwierząt, podlewanie kwiatków,)
    • 6-8
      (nakrywanie do stołu, odkurzanie, grabienie liści, umycie auta)
    • 9-11
      (wyprowadzanie psa, mycie kuwety, zlewu, pakowanie drugiego śniadania, czy nawet zmienianie pościeli)

A jak drogie mamy nauczycie tego swoje dzieci, to możecie nauczyć partnerów. Bez urazy panowie:)

2.  Widoczne oczekiwania i postępy.

Czasem jest tak, że chcemy coś od dziecka wyegzekwować , ale się nie da. Maluch zna obowiązki, wie jak ma  to zrobić, ale tak jakoś się zapomniało, albo były przyjemne rzeczy do robienia. (swoją drogą nie bądźmy hipokrytami, my dorośli robimy dokładnie to samo, tylko obowiązki mamy inne).

Możemy pomóc dzieciom dosłownie wizualizując  to co zrobić należy, i co już zostało zrobione. Przykład.
Zawieszka na drzwi (im będzie piękniejsza piękna, i im dziecko więcej włoży w nią pracy tym bardziej będzie do niej przywiązane). Na takiej zawieszce po jednej stronie (najlepiej gdy ją wcześniej oznaczymy), przyczepiamy za pomocą klamerki  „rzeczy do zrobienia”. Zamiast klamerki możesz użyć zaczepu do papieru. Następnie, gdy zadanie zostanie wykonane, dziecko przepina klamerkę na drugą stronę. W ten sposób obserwuje swoje postępy, wyraźnie widzi ile już zrobiło a ile zostało do wykonania. Do tego dochodzi jeszcze ten element dumy za zdobycie kolejnego punktu czy pokonanie wyzwania.

zawieszka

Inną formą na wykorzystanie tej samej metody jest magnetyczna tablica , tablica suchościeralna, czy nawet lodówka.

suchooscieralna

 

lodowka

3. Rywalizacja.
Jeśli macie więcej niż jedno dziecko wprowdźcie element rywalizacji. A  Jeśli macie jedynaka, zróbcie wariację tego sposobu ze swoim udziałem.

Wówczas do jednego wora (lub po jednej kolumny lub kubka) wrzucacie obowiązki do wyboru np.  sztuk 10. Zadaniem każdego dziecka, jest wybrać w ciągu tygodnia 4 dowolne zadania do wykonania. [Jest to opcjonalne, może być po jednym obowiązku dziennie, zależnie od tego jakiego kalibru obowiązki wypiszesz:)]. Oczywiście obowiązuje zasada kto pierwszy ten lepszy. Zrobione zadanie, wyciąga się z puli i wrzuca w tabelę czy kubek opatrzony swoim imieniem.

Obowiązki są wypełniane relatywnie szybko, bo po co ryzykować że brat zabierze wszystkie „fajne” a siostrze przypadną te „najgorsze”. By zabawa była fajniejsza, co tydzień zmieniaj obowiązki i zwiększaj stopień trudności. Od czasu do czasu wprowadź też  luźny tydzień, taki gdzie obowiązkami będą na przykład: zjedz jabłko, zrób 10 przysiadów czy ucałuj mamę 🙂

kubeczki

4. Kostka.

Do zwykłej kostki przyklej obrazki symbolizujące obowiązki na dany dzień czy tydzień. Na jednej stronie sześcianu może być „zmywanie po obiedzie”, na drugiej „wynoszenie śmieci” a na trzeciej „sam wybierasz”.  Następnie dziecko kula i losuje swoje zadanie na dziś. Taki drobny element zamienia wręcz odczarowuje coś piekielnie nudnego w po prostu świetną zabawę:)

kostka

Oto moje pomysły. Czekam teraz na Wasz odzew, bo wiem, że niejedna mama na swoje stare sprawdzone sposoby. Jeśli więc nie jest to tajemnica, przekazywana z pokolenia na pokolenie, podziel się swoimi sposobami na dole w komentarzu:)