Co daje muzyczna edukacja?

Poprzednio mówiliśmy o edukacji finansowej. A co z innym rodzajem nauki? Muzyka bardziej lub mniej towarzyszy każdemu z nas. Warto jednak, by towarzyszyła bardziej i to od najmłodszych lat. I nie tylko dlatego, że umiejętność gry na instrumencie jest trendy. Dlatego, że edukacja muzyczna wpływa na mózg.

Co muzyka ma wspólnego z nauczaniem matematyki?

Po pierwsze fizyka: słuchanie muzyki to doświadczenie nie tylko psychiczne ale i fizyczne, bo przecież muzyka to nic innego jak fala rozchodząca się w powietrzu. Ludzkie ucho natomiast odczytuje częstotliwość owej fali i dopiero na tej podstawie powstają uczucia związane ze słuchaną melodią.

I co w związku z tym? Okazuje się, że ludzie uznają melodię jako przyjemną i harmonijną, wówczas gdy zestawione ze sobą dźwięki pozostają ze sobą w stosunku będącym ilorazem niewielkich liczb naturalnych. Oczywiście świadomie, ani rodzic ani dziecko nie musi tego wiedzieć. To właśnie podświadomie umysł ma wychwytywać prawidłowości muzyki, harmonię, strukturę, rytm i tym podobne, a dla mózgu działa to mniej więcej tak, jakby zaczytywał się w zadaniach i rozwiązaniach całek i pochodnych.

Czym to się różni od nauki gry na instrumencie? Tym czym różni się czytanie rozwiązań zadań od ich rozwiązywania. Dziecko samo uczy się, jakie są konsekwencje dzwiękowe jego poszczególnych poczynań (wpływ na rozumienie fizyki), oraz intuicyjnie wychwytuje niuanse kiedy jakieś dźwięki i sekwencje ze sobą współgrają, a kiedy fałszują (wpływ na rozumienie matematyki).

Jeśli więc kiedyś słyszałeś o ludziach, którzy po prostu jakoś rozumieją intuicyjnie przedmioty ścisłe i szybkiej łapią nowy materiał – zapewniam, że jeśli Twoja pociecha nie ma tego „wrodzonego” możesz tę „intuicję” zbudować za pomocą edukacji muzycznej.

Poza tym…

W Kanadzie przeprowadzono badania (McMaster University in Canada) dotyczące roli muzyki w procesie nauczania. Dzieci (4-6 lat), które otrzymały instrukcje w formie muzycznej przede wszystkim lepiej zapamiętywały, przewyższały swoich rówieśników w edukacji muzycznej ale i matematycznej (sic!), nie wspominając już o tym, że miały zdecydowanie wyższe wyniki podczas testów IQ.

Dzieci które otrzymały jakiekolwiek wykształcenie muzyczne lepiej rozwijają się umysłowo (choć muzyka pozwala rozwijać się w każdym wieku).
Pomaga się również uspokoić i odstresować. Każdy kto zna termin „muzykoteriapia” wie, że odpowiednie utwory potrafią koić stany lękowe i depresje. Okazuje się jednak, że pomaga nie tylko w stanach nadmiernego smutku.

Na Uniwersytecie McGill przeprowadzono badanie, które miało na celu zmierzenie zmian powstających u badanych podczas słuchania muzyki, skupiono się na zmianach chemicznych zachodzących w organizmie. I potwierdzono – zwiększone wydzielanie dopaminy która nazywana jest potocznie „przekaźnikiem przyjemności” – im więcej dopaminy, tym więcej energii i radości czerpiemy z życia (nie tylko słuchanie muzyki zwiększa ilość tej substancji, niezawodne są też ćwiczenia fizyczne). Słuchanie muzyki pomagało badanym się koncentrować, i po raz kolejny pomogło w procesie zapamiętywania.

I do skrzypiec!