By uczeń miał lepsze oceny

Każdy rodzic chciałby aby jego dziecko osiągało sukcesy w szkole. Nawet Ci rodzice, którzy uważają, iż oceny nie są wartością nadrzędną jak również nie odzwierciedlają właściwej wiedzy – jednak, mimo wszystko, miło jak przyniesie piątkę. Cieszy się i dziecko i rodzic. Wówczas nauka sprawia przyjemność, ogranicza się stresujące (i dla dziecka i dla rodzica) sytuacje typu „mamo, znowu dostałem pałę”.

W podobnej sytuacji jest większość nauczycieli. Prawdziwą pedagogiczną satysfakcję sprawiają uczniowie, u których widać postępy opanowywaniu kolejnych umiejętności. Jak radzą sobie w panujących realich pisałam w artykule: Jaka jest dzisiejsza szkoła? 

Opowiem Wam dziś o eksperymencie przeprowadzonym zaledwie kilka lat temu (więcej w źródłach).

 

Płynące z niego wnioski, zarówno nauczyciele jak i rodzice, mogą wprowadzić w życie, usprawniając wielowymiarowy tryb zdobywania wiedzy przez nasze pociechy.
 

W szkole Life Science Secondary School we wschodnim Harlemie przeprowadzono, trwający semestr eksperyment. Dzieci zostały podzielone na dwie grupy, dla których zorganizowano osiem spotkań warsztatowych, następnie obserwowano zmieniające się współczynniki.

Grupa A

Warsztaty dotyczyły umiejętności i technik skutecznego uczenia się.

Gruba B

Prócz treści z grupy A, dodano 100 min warsztat o budowie mózgu, z którego jasno miało wynikać, że mózg zachowuje się jak mięsień.

Po zaledwie jednym semestrze oceny dzieci z grupy B poprawiły się. Dlaczego? Bo zdali sobie sprawę, z tego, że mogą nauczyć się wszystkiego, jeśli tylko chcą. Że czasem na bardzo trudne treści, trzeba poświęcić więcej czasu, a pewne typy zadań rozwiązać wielokrotnie. A im bardziej się do tego przyłożą, tym łatwiej będzie opanować przyszłe umiejętności, bo mózg, niczym mięsień jest coraz bardziej wyćwiczony.

Zachęcam nauczycieli by poświęcili jedną lekcję na tego typu zajęcia. Zachęcam rodziców, by przygotowali zabawę opierającą się na tego typu informacjach. Dajcie dziecku zrozumieć, że jeśli coś mu nie wychodzi za pierwszym razem to nie znaczy że jest mało inteligentny lecz po prostu za mało się starał lub zbyt mało poświęcił na to czasu.

Być może w przyszłości, osobiście poprowadzę dla chętnych tego typu warsztat. Tymczasem, chętnie na łamach blogu opublikuję wyniki Waszych interwencji:)

źródło: Rewolucja w wychowaniu. Bronson, Merryman