„Jak uczy się mózg” notatki graficzne do książki M. Spitzera | Neuroedukacja w obrazkach

Rozpoczynam serię Neuroedukacja w obrazkach! Już od jakiegoś czasu, czytając książki z zakresu neurologii, edukacji, dydaktyki czy psychologii – tworzę symultanicznie własne notatki. Książki, które są naszpikowane nową wiedzą, przypisami, badaniami i cytatami, można łatwo zapomnieć. Ileż ja to już publikacji przeczytałam, z których dziś już NIC nie pamiętam. Czasem nawet nie pamiętam, że je czytałam. Poważnie, zdarzyło mi się zacząć czytać książkę i po 20 stronach zorientować, że już ją czytałam. Dlatego pod koniec ubiegłego roku postanowiłam robić notatki z czytanych książek. I Ty teraz staniesz się tego świadkiem.

Zanim przeskrolujesz na dół do samych notatek (a zaczynam książką z grubej rury), chciałam powiedzieć kilka słow o samym fakcie tworzenia takich notatek; jak się tego nauczyłam, jakie stosuję zasady i czego Ty jako ich odbiorca musisz się przestrzegać.

Z tego artykułu dowiesz się:

  1. Jak seria „Neuroedukacja w obrazkach” da Ci wgłąb w książki bez czytania.
  2. Jak notatki graficzne wykorzystywać, jeśli jednak zdecydujesz się książkę przeczytać.
  3. Poniższe notatki nie są wiernym streszczeniem treści – a więc czym?
  4. Jak nauczyłam się robić takie notatki?
  5. Gdzie najtaniej kupić książkę „Jak uczy się mózg” Spitzera?
  6. Jak korzystać z przygotowanych przezemnie notatek?
  7. Gdzie je można bezpłatnie pobrać?

1. Wgłąb w książkę bez czytania.

Mówię często o tym, że ja czytam dla Was badania, książki, opracowania, publikacje etc. Wszystko czytam, przetrawiam, sprawdzam i potem podaję przemielone w ciekawej formie.  Mimo to wciąż dostaję pytania jakie książki polecam w przeróżnych tematach. A czasem nawet jak polecę, to pytacie „a czy w środku piszą o tym, a czy piszą o tamtym”. Wiadomo, nikt nie lubi kupować kota w worku, a szczególnie jeśli jest to książka, co do której ma się pewne oczekiwania.

Dlatego w tym pomogą moje notatki. Możecie je przeskanować wzrokiem i poznać z grubsza zawartość książki, zobaczyć czy zawiera takie treści na jakich Wam zależy.

Może też tak być, że jako rodzice czy nauczyciele nie macie zwyczajnie czasu by te wszystkie książki czytać. A jednak warto z niektórymi pozycjami się przynajmniej zapoznać. I tu podobnie, możesz powoli przestudiować notatki i zapoznać się z głównymi hasłami, myślami i wnioskami płynącymi z książki. Taka ściągawka w ładnej graficznej formie 🙂

2. Więcej z książki zostanie Ci w głowie.

Być może też tak masz, że niektóre książki się czyta tylko po to by zapamiętać z nich jedną czy dwie ciekawostki. A skoro czasu dużo nie ma, to warto by wykorzystać go dobrze i 1) czytać książki warte czytania 2)czytać je tak by dużo zapamiętać. Dlatego jeśli będziesz czytać omawianą (rysowaną) tu książkę to polecam:

  1. Przejrzyj całe notatki, przeczytaj je od początku do końca. Zatrzymaj się na tym co Cię interesuje, przeskanuj to co nie intryguje. Czasem coś będzie oczywiste, czasem obrazek Cię zachwyci, a czasem złapiesz się na tym, że opisałam coś skrótem myślowym i nie wiesz o co chodzi.
  2. Przeczytaj książkę, zerkając od czasu do czasu na notatki.
  3. Po przeczytaniu książki, zajrzyj po pół roku do notatek.
  4. Gratulacje, zapamiętałeś z czytania 100000 razy więcej.

3. To są moje notatki, a więc i moje myśli, moja interpretacja i mój subiektywizm.

Jakkolwiek bym Cię zapewniała, że notatki są obiektywnym skrótem książki – nigdy tak nie jest. Moje notatki graficzne, to nie jest rysunkowe przedstawienie każdego słowa z książki. Siłą rzeczy coś omijam, coś skracam, coś olewam. Ale też podkreślam rzeczy, które są dla mnie ważne lub nowe, te które chcę zapamiętać lepiej. Już nie raz złapałam się na tym, że po lekturze tej samej książki, zarówno ja i koleżanka wyciągnęłyśmy z niej coś zupełnie innego i inne rzeczy wydawały nam się istotne. Niektóre książki mają notatki do całości. A z niektórych notuję tylko ulubione rozdziały.

Ponadto, być może nie wszędzie moje pismo będzie dla Ciebie czytelne. Być może zdarzył mi się błąd ortograficzny czy interpunkcyjny. Generalnie, te notatki nie są produktem doskonałym, są pomocą dla mnie, którą po prostu się z Tobą dzielę.

Weź więc to po prostu pod uwagę.

4. Nie jestem magicznym jednorożcem, który potrafi wszystko bo taki się urodził. Dużo ćwiczyłam robienie takich notatek.

Dla tych, którzy uważają moje notatki za nierealnie superzagrzebiste:

Nie urodziłam się z umiejętnością robienia notatek. Po prostu tego się trzeba nauczyć. Dużo ćwiczyłam, poszłam na kursy (polecam jedyną w swoim rodzaju Klaudię Tolman), kupiłam książki etc. I ćwiczyłam. Jak zobaczycie przy kolejnych książkach, te notatki też różnie mi wychodzą, czasem się bardziej staram a czasem mniej, czasem mam fajny długopis a czasem beznadziejny. Kluczem do świetnych rysunków jest inspirowanie się iconami (bo przecież nie wymyślam ich sama) oraz szare cienie (love, love, love).  A jeśli ktoś z Was pisze jak kura pazurem – tak, to też da się wyćwiczyć. Każdy ma swój indywidualny charakter pisma, ale nie oznacza to że pismo miałoby być nieczytelne.

Dla tych, którzy uważają, że mogłabym je robić inaczej:

Jeśli masz pomysł jak sprawić żeby notatki były bardziej czytelne, jak obrabiać plik graficznie już zeskanowanej notatki, jak dzielić treści etc – to dziel się pomysłem. Tak jak mówię, uczę się robić takie notatki wraz z każdą nową książką i mam nadzieję stawać się coraz lepsza. Zdaję sobie też sprawę, że nie są to typowe notatki wizualne, bo na moich jest więcej treści i mniej kolorków. Takie mają być, nie są na sprzedaż ani do książki tylko do użytku prywatnego. Są też rzeczy, które są bardzo moje i mimo możliwego usprawnienia treśli dla Was, pewnie ich nie zmienię – np. moje micro pismo. Lubię jak dużo treści mieści się na jednej stronie i nie cierpię czytać rozwlekłego pisma, gdzie jedna myśl mieści się na dwóch stronach.  Więc też nie wszystkie Wasze reflekcje będą brane pod uwagę. Ale każdą warto się podzielić bo a nuż 😉

M. Spitzer "Jak uczy się mózg"

dupatekst

Mała instrukcja obsługi:

  1. Zdjęcia notatek w kolejności masz poniżej. Klikając którąkolwiek – obrazek się powiększy.
  2. Jeśli chesz powiększyć obrazek jeszcze bardziej, kliknij prawym przyciskiem myszy i wybierz „otwórz grafikę w nowej karcie”. Wtedy otworzysz obrazek w nowej stronie i pojawi się lupka z plusem 🙂
  3. Komplet notatek możesz też pobrać na dysk klikając tutaj -> [13 MB klik]

Jeśli moja praca (a nieukrywajmy, trochę się napociłam nad tymi grafikami;) ) na coś Ci się przyda, będzie mi bardzo miło gdy podzielisz się linkiem do tego artykułu ze znajomym – który być może Godmother nie zna, a też skorzysta z publikowanych tu treści.