Dzień dobry TVN – jak wychować geniusza – Angelika M. Talaga

Jest sobie chłopiec. Ma 9 lat i właśnie idzie na studia. Sytuacja niecodzienna dlatego właśnie Dzień Dobry TVN postanowiło zrobić o Kamilu reportaż a mnie poprosili o komentarz w tej sprawie. Skąd się biorą takie dzieci? Czy rodzice zrobii coś specjalnego o czym nie wie cała reszta świata? Czy to oby na pewno dla dziecka jest dobre? Zapraszam na film.

Jak kilka miesięcy temu zostałam zaproszona do DDTVN to wydawało mi się, że złapałam szczęście za nogi i że taka okazja zdarza się raz na 10 lat. Okazuje się, że zdarza się częściej.

Co by nie mówić, TVN ma wyczucie. Za pierwszym razem zaprosili mnie jak byłam w 6 miesiącu ciąży. Za drugim razem zaprosili 3 miesiące po porodzie (kiedy nie zdążyłam jeszcze zrzucić wszystkiego co miałam zamiar) 🙂 Ale telewizji się ponoć nie odmawia, bo gotowi się obrazić i więcej nie zadzwonić.

Tym bardziej, że pretekstem do mojego zaproszenia był reportaż o Kamilu. Możecie go zobaczyć tutaj:

cats

Tak się złożyło, że z tatą Kamila jesteśmy w kontakcie od kilku lat. I o ile z zewnątrz wydaje się, że to „przypadek” cudowny, nadzwyczajny i NA PEWNO zadziałały tam jakieś magiczne czynniki, to prawda jest z goła inna. Kamil jest zwykłym radosnym chłopcem. Gra w piłkę nożną, chodzi do podstawówki, bawi się klockami lego a przy tym wszystkim ma pasję. Lubi elektronikę, mechatronikę, roboty i inne rzeczy, których nazwy nie wypowiem 🙂 W początkowych fazach rozwoju można było ambicje i ciekawość chłopaka zaspokoić dedykowanymi zabawkami. Wraz ze wzrostem wiedzy rosły potrzeby. Póki rodzice byli w stanie, póty kupowali książki i posyłali na zajęcia. Teraz wiedza syna przekracza wiedzę i możliwości rodziców, dlatego w tle pojawiła się politechnika. Kamil nie rzucił szkoły i nie uczęszcza na studia ot tak, bo to choćby niezgodne z polskim prawem (co nie znaczy, że to prawo jest sensowne). Kamil uczy się w podstawówce części przedmiotów, tak by mózg pozaliczać wszystkie wymagane egzaminy. A na politechnice uczęszcza na zajęcia i należy do grupy projektowej dotyczącej konkretnego zagadnienia. W raach grupy robi takie „zadania domowe”, które podobno mogłyby być jego pracą doktorską!

Oczywiście jak to zwykle bywa, w telewizji komentarz to mniej więcej „opowiedz o wszystkim ogólnie, odpowiedz na pytania, daj super konkretne i praktyczne wskazówki i masz na to wszystko całe 15 sekund”. Dlatego czuję niedostyt! Jak wypadłam możecie obejrzeć ta tej samej stronie, tylko trochę niżej:

vb

 

A tu dla tych, którzy nie mieli okazji kilka moich starych wystąpień:

Dzień Dobry TVN
Uniwersytet Ekonomiczny
TEDx o programowaniu dla dzieci
TEDx o tym, że szkoła jest głupia