Astronomia dla dzieci. Naucz dziecko planet.

Dzieci od samych narodzin wykazują ciekawość świata. Poznają otoczenie, głos mamy i taty. Ale kiedy już trochę urosną, ciekawi ich to, co znajduje się „poza zasięgiem”. Pytają zatem: „Mamo! A to takie małe świecące nade mną, to co to jest? „. Kiedy już dowie się, że ta najjaśniejsza gwiazda to Jowisz, jest ciekawy co poza nią można zobaczyć. Naszym obowiązkiem, jest dostarczać pożywki intelektualnej dla najmłodszych. Oto jak możesz zaspokoić ciekawość malucha dotyczącą planet. Po pierwsze prędzej czy później nauczyciele będą wymagać od uczniów znajomości układu słonecznego, a przynajmniej 8 głównych planet, pamiętając o tym, że Pluton już do nich nie należy. Dziecko może nauczyć się planet w przeróżny sposób, w taki, który je zrazi do nauki albo taki, który zainspiruje. Po drugie, może to tylko moje zboczenie, ale uwielbiam zgłębiać wiedzę na temat wszechświata, – głównie dzięki temu, że w dzieciństwie przedstawiono mi to, jako coś super ciekawego, jako świetną zabawę.

Film o sposobach, które omawiam w artykule znajdziesz tutaj:

_MOT2511   1. Kosmos w kuchni Aby zrealizować pierwszy pomysł udamy się w podróż,  niestety jeszcze nie w kosmos, ale do kuchni. Możliwe, że wcześniej będziecie musieli iść do sklepu, aby skompletować cały zestaw potrzebny do stworzenia układu słonecznego. Koniecznie sprawdźcie, czy w waszych szafkach i lodówkach znajdują się takie rzeczy jak: ziarno pieprzu, duża jagoda, pomidorek cherry, arbuz/kapusta, grapefruit, jabłko oraz limonka/cytryna. Każde z tych elementów odpowiada planetom w kolejności od Słońca. Wszystkie te rzeczy możecie poukładać na stole. warzywka Wielkości tych elementów z grubsza ilustrują proporcje ciał niebieskich względem siebie. W ten sposób dziecko łatwiej zapamięta kolejność planet, zwłaszcza jeśli podpiszecie je na małych fiszkach.

2. Zbuduj układ słoneczny z balonów Jest wiele sposobów na stworzenie kolejnego układu słonecznego. Można oczywiście kupić gotowy model, albo model do samodzielnego złożenia i pomalowania (jak ten na obrazku). Istnieją również nieco tańsze sposoby, wybór zależy do Waszych środków. uklad Układ słoneczny można stworzyć używając styropianu i kolorowych farbek oraz patyczków do szaszłyków. Odpowiedniej wielkości kulki malujemy farbkami. Następnie nabijamy je na patyczki. Ostatnią rzeczą do zrobienia jest przymocowanie wszystkich elementów do największego ciała niebieskiego – czyli Słońca. Proste, prawda? slonce Jeszcze łatwiejszym sposobem jest wykorzystanie balonów. Ten układ słoneczny możesz powiesić u dziecka w pokoju i zrobić go samodzielnie. Dodatkowo będziecie mieć dużo zabawy przy jego tworzeniu. Do wykorzystania tego sposobu potrzebujesz paru materiałów. Przygotujcie sznurek, na którym planety będą wisieć, kolorowe balony, kartki, z których zrobicie pierścienie oraz nici do przymocowania balonów do głównego sznurka. Nadmuchajcie balony i postarajcie się zachować proporcje. Najlepiej byłoby, gdyby Słońce było żółte i największe, Mars czerwony, Ziemia niebieska. Na balonach możecie narysować różne kształty charakterystyczne dla danej planety. Mocujemy balony w odpowiedniej kolejności zaczynając od Słońca. Pomiędzy danymi planetami zostawcie trochę miejsca. Być może później będziecie chcieli dołączyć księżyce, gwiazdy lub inne ciała niebieskie. Balony możecie podpisać i całość powiesić pod sufitem lub na ścianie.

3. Ciekawostki o planetach Kolejnym sposobem na naukę planet jest wykorzystanie książek, e-booków, stron internetowych oraz innych źródeł informacji. Pierwszą rzeczą jaką możesz zrobić to stworzyć to karty do gry. Poproś dziecko by poszukało ciekawostek na temat planet, po czym na kartach z jednej strony piszemy pytanie zagadkę na drugiej stronie planetę, którą ta ciekawostka określa. Później oczywiście takimi kartami można bawić się na rozmaite sposoby. Drugą rzeczą jaką możecie zrobić to po prostu poszukać bajek i filmików na youtubie w ciekawy sposób opowiadających o wszechświecie. I tu, tak samo jak w filmie o nauce fizyki, polecę Wam kanał Scifuna – link na dole w opisie.

4. Akronim Dzieciom bardzo łatwo przychodzi zapamiętywanie krótkich wierszyków. Dlatego warto jest wykorzystać akronim, czyli pierwsze litery planet, do stworzenia krótkiego, chwytliwego zdania. Wiemy już, że w kolejności od Słońca są to: M W Z M J S U N. Sposobem, który ja pamiętam z dzieciństwa jest takie zdanie:

Melancholijny Wujek Zamiast Marudzić Jutro Sam Ugotuje Nam Pomidorową,

oczywiście wtedy uważano, że Pluton jest jedną z dziewięciu planet, stąd pomidorowa. Dodatkowo możecie wykorzystać kolejne, gotowe zdanie, które używa planetarium w Toruniu, czyli

Mimo Wielu Znawców Mowy Jest Słoneczny Układ Nowy.

W internecie znajdziecie mnóstwo przykładowych jedno-linijkowców.  Jednak większą efektywność osiągniecie, jeśli sami pobawicie się w utworzenie odpowiedniego, zabawnego, czy też szokującego zdania.

5. Odgłosy wszechświata A teraz coś co zafascynowało mnie całkiem niedawno. Film z nagranymi odgłosami wszechświata. Zupełnie inny odgłos i pogłos w przypadku Ziemi, Saturna czy Uranu, w tle oczywiście zdjęcie danej planety a pod filmem ciekawy opis. Pomysł na odgłosy wszechświata otrzymałam od jednego z widzów! Jest to Pani przedszkolanka, która odtworzyła odgłosy wszechświata dzieciom na zajęciach. Miny dzieci – bezcenne. Pani Agnieszko, dziękuję za inspirację, i Was również zachęcam, jeśli chcecie przeczytać o czymś konkretnym, albo macie jakieś świetne pomysły czy swoje sposoby – napiszcie w komentarzu pod artykułem.

https://www.youtube.com/watch?v=ToXaNUjNfS4

fff Zamiast tradycyjnej metody kucia na pamięć, pobawcie się trochę w utworzenie własnych układów słonecznych. W weekend zawsze możecie udać się do najbliższego planetarium,  gdzie dziecko będzie mogło podziwiać nieco większe modele ciał niebieskich. Jeśli uważasz, że właśnie astronomia to dziedzina wiedzy, która zainteresuje malucha, sprezentuj mu teleskop, lub poproś znajomego o pomoc przy wykonaniu takiego sprzętu.  Kto wie kim w przyszłości może zostać pociecha, jeśli odpowiednio wcześnie zainteresuje się kosmosem! P.S. A o planetarium dla dzieci pisałam tutaj.